Tajlandia 2019. Wstępny plan zwiedzania.

Tajlandia to od kilku dobrych lat, mocno popularny kierunek wakacyjny. Gdy u nas zimno i ponuro, tam ciągle słońce gorące. A w dodatku ceny bardzo przyajzne dla portfela. My o Tajlandii marzyliśmy, od kiedy się poznaliśmy. Siedząc jeszcze na farmie, przyszedł ten moment, kiedy poczuliśmy, że trzeba kupić bilety!

No i kupiliśmy. Do Tajlandii lecimy na miesiąc, od 17.01 do 17.02. Początkowo nie chcieliśmy za bardzo planować, tylko zwiedzać ten kraj na mega freestylu. Jednak, że lecimy w tak zwanym „very high season”, to postanowiliśmy jednak coś zaplanować i zarezerwować noclegi, żeby na miejscu nie okazało się, że większość low costowych noclegów jest już zarezerwowana i musimy spać w drogich hotelach.

Plan zwiedzania

Poniżej przedstawię wam nasz wstępny plan zwiedzania. Są w nim punkty „must”, ale też są takie bardziej na „zobaczymy, jak wyjdzie”. Naszą przygodę z Tajlandią, jak chyba większość, zaczynamy i kończymy w Bangkoku. Lecimy okrutnymi liniami Air China, którymi, po Nowej Zelandii przyrzekliśmy sobie, że już nigdy nie polecimy. Jednak, gdy ich bilet jest tańszy o ponad 600 zł od kolejnego, to chyba większego wyboru się nie ma ;).

Koh Phangan

Lądujemy w Bangkoku, ale spędzamy w nim tylko jedną noc, żeby już kolejnego dnia, a raczej też nocy, wsiąść do autokaru, który zawiezie nas na wyspę Koh Phangan. To właśnie na tę wyspę ciągnie nas najbardziej i to w baaardzo konkretnej dacie. 20 stycznia odbywa na się na niej, znana na cały świat impreza, Full Moon Party, którą tak mocno nam się zamarzyło przeżyć we dwoje. W noc poprzedzającą Full Moon Part odbywa się Jungle Party. Pierwsza wspomniana impreza odbywa się na całej długości plaży Haad Rin, a druga, jak łatwo się domyślić, w sercu samej dżungli. No jak nie chcieć przeżyć choć raz czegoś takiego?

Khao Sok

Po dzikich imprezach i późniejszym lenistwie mocno plażowym, przemieszczamy się autobusem na ląd. Tam przeżyjemy noc w domkach na drzewach, znów w środku dżungli. Coś mnie strasznie do tej dżungli ciągnie, a boję się całego dżunglowego zwierzyńca okrutnie. Następnie wybierzemy się na dwudniową wycieczkę po parku narodowym Khao Sok. Będziemy pływać longboatem po pięknym jeziorze. Na tym samym jeziorze będziemy spać w bambusowych chatkach. Będzie wyprawa do jaskiń lub na wodospady. W skrócie mówiąc, będziemy w pięknej dziczy spędzać parę dni.

Koh Lanta i Krabi

Na samym początku zaliczamy wyspę w Zatoce Tajlandzkiej. Chcemy jednak poznać również czar plaż Morza Andamańskiego. Dlatego udamy się do prowincji Krabi, gdzie odwiedzimy, podobno mniej turystyczną i spokojną wyspę Koh Lanta. Planujemy też pozwiedzać trochę plaż na lądzie. Stąd też łapiemy samolot do naszej kolejnej destynacji.

Chiang Mai

W północnej części Tajlandii zostaniemy około 10 dni. To tutaj planujemy wybrać się do jednego z sanktuarium słoni, aby trochę poprzebywać z tymi olbrzymami, móc je nakarmić, wykąpać, przytulić. Jako że ten rejon słynie również z niesamowicie dobrych szkół gotowania, wybierzemy się do jednej takiej, a by spróbować swoich sił w przygotowaniu potraw z woka.  Pojedziemy również do Białej Świątyni, a na koniec wypożyczymy skuter lub motor, aby udać się kilkudniową podróż po trasie Mae Hong Son Loop.

Bangkok

Na koniec spędzimy kilka dni w stolicy. Planujemy pozwiedzać miejsca, które są w niedalekiej odległości od Bangkoku. Na pewno odwiedzimy Ayutthaya, słynące z ogromnego kompleksu świątyń. Nie omieszkamy też skorzystać z dobrodziejstw samego Bangkoku. Oczywiście, na tyl na ile wytrzymamy ten cały harmider. Bo przyznajemy się bez bicia, że na samą myśl o tym wielkim, dusznym mieście, ściska nas w żołądku i robi nam się niedobrze.

Co jeszcze?

Będzie to nasz pierwszy raz w Tajlandii. Trochę nam zajęło, zanim ułożyliśmy ten plan. Plan, który będzie nam odpowiadał. Wiemy, że na własne życzenie pchamy się w tłumy turystów, więc nie będziemy narzekać. Mimo wszystko staraliśmy się znaleźć takie miejsca, w których może nie będzie ludzi milion, a tysiąc.

Jeśli byliście już w Tajlandii i macie jakieś miejsca do polecenie to piszcie! Z chęcią przeglądniemy wszelkie dodatkowe propozycje. Jakieś must see, must do?

 

Related Posts