Podsumowanie roku 2018

Lubię robić sobie podsumowania roku. Zupełnie odwrotnie do noworocznych postanowień, których nie kumam i nie mam nigdy, no prawie nigdy. Chyba dlatego, że noworoczne postanowienia kończą się z końcem stycznia, zazwyczaj. Postanowienia często mam bardziej sprecyzowane, niż że w nowym roku będą taka i taka i zrobię to i tamto.

Postanowienia oboje z Przemasem, mamy bardziej długofalowe, albo po prostu nie zamykają się one w takim określeniu jak noworoczne. Mimo to dobrze jest siąść tak sobie i podsumować co się przez cały miniony rok u nas wydarzyło. Czy robimy życie według nas dobrze, czy jeszcze czegoś do tego „dobrze” brakuje? Nieskromnie powiem, że od kilku lat, zawsze po podsumowaniu roku jest tylko lepiej. No dobra, zobaczmy co przeskrobaliśmy w 2018.

1. Wzięliśmy ślub

Ślub i wesele, chociaż planowane głównie przez internet, wyszło przepięknie. Kiecka, gajer, goście, pogoda wszyscy było idealne. Dokładnie tak jak sobie wyobrażaliśmy, było bardzo po naszemu, bo inaczej być nie mogło. No dobra, może DJ nie dopisał, a raczej się nie zjawił, ale chyba nikt kompletnie nie odczuł jego braku. 1-2 czerwca był mega weekendem, do którego uwielbiamy wracać myślami i tak chyba będzie już zawsze.

2. Śluby i wesela przyjaciół

Mieliśmy to szczęście, że mogliśmy uczestniczyć również w super dniach naszych bliskich osób. Oprócz naszego, zaliczyliśmy jeszcze trzy dobre weselicha. Uwielbiamy być obecny w takich chwilach wielkiego szczęścia i miłości.

3. Skończyliśmy remont vana

     

Dopieściliśmy nasze T3, nawet, dzięki wam, nadaliśmy mu piękne imię Bobi Van Disel. Bobi wygląda przepięknie, zarówno za zewnątrz jak i w środku. Wnętrzności też ma całe i zdrowe. A najważniejsze, że udało nam się to zrobić, nie przekraczając za bardzo wyznaczonego budżetu.

4. Odwiedziliśmy 18 państw Europy

Nasz planowany poślubny eurotrip wyszedł znakomicie. Przez okrągły rok nasze stopy stanęły aż w 18 różnych krajach Europy, co daje średnio, jeden kraj co 1,5 miesiąca. Super jest też to, że nasze stopy moczyły się w takich morzach jak Północne, Adriatyckie, Jońskie, Tyrreńskie, Liguryjskie, Balearskie, Alborańskie, z wisienką na końcu, jaką był Ocean Atlantycki.Daje nam to 7 mórz i jeden ocean. Poniżej lista odwiedzonych państw, w odpowiedniej kolejności:

  1. Norwegia
  2. Niemcy
  3. Polska
  4. Słowacja
  5. Węgry
  6. Słowenia
  7. Chorwacja
  8. Bośnia i Hercegowina
  9. Czarnogóra
  10. Albania
  11. Grecja
  12. Włochy
  13. Monako
  14. Francja
  15. Hiszpania
  16. Portugalia
  17. Belgia
  18. Holandia

5. Przeżyliśmy przygodę życia

I to kolejną przygodę życia. 130 dni życia i zwiedzania w vanie, było czymś niesamowitym czymś, co umocniło nas w przekonaniu jak chcemy żyć, czego od tego życia oczekujemy.

6. Znaleźliśmy swoje miejsce

Dzięki podróży udało nam się znaleźć nowe miejsce do życia. Nie wiemy, czy na stałe, czy znów jedynie na kilka lat. W końcu jesteśmy ludźmi, których ciągle nosi. Jednak, na chwilę obecną, chcemy żyć tam gdzie słońce gorące, ocean przyjemnie chłodzący, a widoki zapierające dech.

Witamy w 2019!

Na myśl o nowym roku jesteśmy pełni ekscytacji. Tyle nowych rzeczy, chwil przed nami. Zdecydowanie jesteśmy gotowi na to wszystko! Na 365 nowych wyzwań.

2019 bring it on!

Related Posts